- Ale będzie pan musiał podpisać protokół odbioru - mruknął. .
- Niestety, w Moskwie nie działa taki system wezwań telefonicznych. Ale pokażę panu najbliższy postój taksówek.. Media tracą zainteresowanie sprawą z przewidywaną szybkością. Telefony odzywają się coraz rzadziej, aż w końcu urywają się zupełnie cztery dni po tym, jak ciało Jamesa Cunninghama zostało znalezione. W całym kraju nie ma chyba dziennikarza, który zdawałby sobie sprawę z istnienia Philipa Rhodesa, nie mówiąc już o jego śmierci.. – To nie tak, jak myślisz. Nie. Byłem słaby, Leonardo, już ci to mówiłem. Powiedziałem Borgii o dynastii Chrystusa. Szantażował mnie. Bałem się. Nie odważyłem się wyznać ci wszystkiego. Zanim cię wezwałem, byłem, tak, pamiętam to, w Cesenatico. Z Borgią. Jakże tego żałuję! Próbowałem zawrzeć z nim umowę. Roześmiał mi się w twarz. Potem zaczął mnie obrażać. W końcu mnie uderzył. Nigdy dotąd nie doświadczyłem czyjejś pogardy w takim stopniu. Sprawił, że niemal znienawidziłem sam siebie, gdyż wiele z tych rzeczy, które mi zarzucał, było prawdą. Dlatego serce mi pękało z bólu. Zdradziłem to, co najświętsze, czemu przysięgałem lojalność. Musiałem odkupić winy. Dlatego posłałem po ciebie, Leonardo. Powtarzam:. Oto czego dokonał McCormick. W 1979 roku do CDC dotarły informacje, że wirus Ebola uaktywnił się i powoduje epidemie w południowym Sudanie, w tych samych miejscach, w których pojawił się po raz pierwszy w 1976 roku. Sytuacja była niebezpieczna nie tylko ze względu na uaktywnienie się wirusa, lecz także z uwagi na toczącą się wówczas w Sudanie wojnę domową — obszar, na którym szalał wirus, był również terenem wojny. McCormick zaproponował, że zgromadzi trochę próbek krwi ludzi zakażonych wirusem Ebola i przywiezie je do Atlanty. Nikt inny nie chciał polecieć do Sudanu z McCor-mickiem, udał się więc sam. (Warto wspomnieć, że trzy lata wcześniej, w roku 1976, podczas szalejącej w Sudanie epidemii, lekarz z CDC był prawdopodobnie zbyt przerażony, by polecieć do Sudanu.) McCormick przybył do południowego Sudanu lekkim samolotem pilotowanym przez dwóch przestraszonych pilotów z buszu. Tuż przed zachodem słońca wylądowali na pasie startowym w pobliżu wioski Zande. Piloci byli zbyt przerażeni, by opuścić samolot. Zapadał mrok i postanowili spędzić noc w kabinie, na pasie startowym. Ostrzegli McCor-micka, że odlecą następnego dnia rano, o wschodzie słońca. Miał do świtu czas, by znaleźć wirus.. W końcu się odwróciłam. Stał blisko, bardzo blisko... Zapuścił brodę i wąsy, ale przecież z miejsca go rozpoznałam! Te oczy... te złowrogie oczy mordercy.., Byłam jak sparaliżowana, zupełnie jak sparaliżowana. Nie mogłam podnieść ręki, nie mogłam poruszyć nogami. Oddech mi zaparło.... Thorne nie mógł się z nim zgodzić. X-Man wyraźnie lubił to, co r°bił, a mimo to nie popełnił jak dotąd wielu błędów..
